Reklama
Przeszukaj serwis SEiRP Rzeszów
Biuletyn Informacyjny SEiRP

2021 - 5 rok represji politycznej

List FSSM RP do Sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Tekst: Powiększ / Pomniejsz

Z ogromnym zdziwieniem przyjęlismy doniesienia prasowe o powrocie na wokandę TK sprawy zgodności z Konstytucją RP przepisów ustawy z 16 grudnia 2016 r. zwanej przez nas represyjną. Jeszcze w październiku ub. roku Prezes TK uznała, że stanowisko Trybunału w tej sprawie zostało uzgodnione i zapowiedziała ogłoszenie wyroku. Nie rozumiemy dlaczego to do tej pory nie nastąpiło, ani tym bardziej dlaczego sprawa ma być ponownie rozpatrywana, skoro nie pojawiły się żadne nowe okoliczności taką decyzję uzasadniające. Napisaliśmy więc do sędziów TK licząc na to, że wpłyną jakoś na Prezes TK i opinia publiczna doczeka się oficjalnej informacji na ten temat.



 

Trybunał Konstytucyjny będzie od nowa badał ustawę represyjną

Tekst: Powiększ / Pomniejsz

Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna" w oparciu o pismo Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Trybunał Konstytucyjny który już od trzech lat bada przepisy ustawy z dnia 16 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin, które pozwoliły obniżyć emerytury i renty ponad 40. tysiącom byłych funkcjonariuszy służb mundurowych, zajmie się badaniem konstytucyjności tej ustawy od nowa.

Dzieje się tak mimo kilkukrotnego przekładania terminów rozpatrzenia, czterech posiedzeń pełnego składu TK, odwoływania terminu ogłoszenia i stwierdzenia na ostatnim posiedzeniu, że "Trybunał Konstytucyjny uznaje sprawę za dostatecznie wyjaśnioną do wydania orzeczenia". "Dziennik Gazeta Prawna" puentuje swój artykuł tak: "Ponieważ sprawa "otwarcia na nowo" rodzi wiele pytań, zwróciliśmy się do TK z prośbą o wyjaśnienia. Dostaliśmy krótką odpowiedź z potwierdzeniem, że "rozprawa została otwarta na nowo". Na stronie trybunału jeszcze wczoraj wieczorem wisiała informacja, że sprawa P4/18 "jest w toku".

Nie będziemy tych informacji komentować, gdyż wymagałoby to użycia języka jeszcze ostrzejszego niż ten którym posługuje się przywódczyni Strajku Kobiet. Wiemy jednak, że żadna władza nie trwa wiecznie. Niegodziwość nie zostanie zapomniana.

Jesteśmy przekonani, że mimo powyższego, sądy nie będą się uchylać od obowiązku bezstronnego i sprawiedliwego rozpatrzenia każdej z zalegających już od czterech lat spraw, zgodnie z zasadami wyrażonymi w Konstytucji RP i Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Sądy powinny się śpieszyć - ponad dwa tysiące osób nie doczekało się wyroku.

Zamiast własnego komentarza przedstawiamy gorący zapis opublikowany na Facebooku przez posła Andzeja Rozenka. Andrzej Rozenek - https://www.facebook.com/andrzej.rozenek.3

Pseudo-Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej miesza nie tylko w sprawie fundamentalnych praw kobiet.

Na życzenie swojego pryncypała z Żoliborza Przyłębska wykonała ruchy również w kwestii ustawy represyjnej, która spowodowała bezpośrednio śmierć 62 osób. Ale zacznijmy od początku. Popatrzmy jak Trybunał Przyłębskiej przewleka wydanie wyroku w sprawie niekonstytucyjności ustawy represyjnej.

- Rok 2018. Sędziowie Sądu Okręgowego w Warszawie niestety zadali pseudo-Trybunałowi pytanie o konstytucyjność ustawy represyjnej.

- Minęły 2 lata błogiej bezczynności kulinarnego odkrycia Jarosława Kaczyńskiego. Aż wreszcie...

- 17.03.2020 r. - pierwszy termin rozpatrzenia sprawy (przełożony)

- 21.04.2020 r. - drugi termin (przełożony)

- 19.05.2020 r. - trzeci termin (przełożony)

- 15.07.2020 r. - rozprawa (zawieszona)

- 18.08.2020 r. - rozprawa (odroczona)

- 11.09.2020 r. - rozprawa

- 06.10.2020 r. - rozprawa i zamknięcie postępowania

- 13.10.2020 r. - pierwszy termin ogłoszenia wyroku (odwołany)

- 20.10.2020 r. - drugi termin ogłoszenia wyroku (odwołany)

Zgodnie z prawem wyrok powinien być ogłoszony w dwa tygodnie po zamknięciu postępowania. W skrajnych przypadkach można mówić o 30 dniowym terminie. Zatem ostateczny termin ogłoszenia wyroku minął 6 listopada zeszłego roku.

I co? Blisko trzy miesiące po upłynięciu wszelkich zgodnych z prawem terminów Przyłębska postanowiła (jak informuje dziś Dziennik Gazeta Prawna) od nowa rozpocząć postępowanie. Czyli kwestia ustawy represyjnej będzie rozpatrywana przez Pseudo-Trybunał Konstytucyjny drugi raz. Co to znaczy?

Po pierwsze jest to gra na czas. W lipcu kończy się kadencja sędziego Leona Kieresa. Przyłębska liczy, że nominat PiS, który zastąpi sędziego Kieresa, wykona polecenie Kaczyńskiego i uzna, jawnie sprzeczną z Konstytucją ustawę z 16 grudnia 2016 roku, za prawo zgodne z ustawą zasadniczą.

Po drugie widać z powyższego kalendarza i manipulacji jakie mają miejsce wokół wydania wyroku w tej sprawie, że nawet sędziowie nominowani przez PiS (a tacy mają już większość w Trybunale Przyłębskiej) mają ogromny problem z podpisaniem się pod wyrokiem mówiącym, że ustawa która jest w istocie okrutną zbrodnią parlamentarną, ma cokolwiek wspólnego z konstytucyjnością. Gdyby Przyłębska mogła liczyć na większość, na pewno wyrok zapadłby rychło. Tymczasem sprawę odwlekano, zyskując czas na "urabianie" niepokornych sędziów. To pokazuje jasno jak bardzo ustawa represyjna odbiega od standardów demokratycznego państwa. Tak fundamentalnie łamie podstawowe prawa człowieka, że nawet pisowski pseudo-Trybunał nie może się pod tym podpisać! Podpisali się nawet pod bandyckim wyrokiem w sprawie kobiet, który w istocie jest zezwoleniem na ich torturowanie, a pod "dezubekizacją" (to fałszywe określenie, nie mające związku z faktyczną treścią ustawy) podpisać się nie mieli odwagi!

Wszystkim, którzy jeszcze mają jakiekolwiek wątpliwości w sprawie ustawy represyjnej, proponuję zastanowić się na chłodno - jak potwornie złe musi to być prawo, że nawet pisowski pseudo-Trybunał Przyłębskiej nie potrafił znaleźć większości dla klępnięcia zgodności ustawy z Konstytucją?

Dlatego uważam, że sprawa ustawy represyjnej nie jest tylko sprawą niewielkiego środowiska emerytów mundurowych. To sprawa dotykająca fundamentów państwa prawa. Widać w niej jak w soczewce, o co chodzi Kaczyńskiemu: o odebranie praw nabytych, o wprowadzenie odpowiedzialności zbiorowej i odebranie prawa do sprawiedliwego sądu.

Dziś mundurowi, jutro TY!!!

Wszystkich zainteresowanych odsyłamy do komentarzy Dziennika Gazety Prawnej, Gazety Wyborczej i innych mediów:

TK bada ustawę dezubekizacyjną od trzech lat. Zacznie od nowa https://serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia/artykuly/8077922,ustawa-dezubekizacyjna-prace-w-tk-od-nowa.html?fbclid=IwAR0C6NWxaI8JYv0AxmG5g2RPvEshgoYblbfvEzurCBkhxGXc_b3v_eAC3JI

Na wyrok w sprawie dezubekizacji poczekamy nawet 10 lat. To efekt decyzji Przyłębskiej https://wyborcza.pl/7,155287,26724926,po-trzech-latach-zwloki-dezubekizacja-zamiast-konca-i-wyroku.html

Dezubekizacja i kolejna gra na czas. https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/dezubekizacja-i-kolejna-gra-na-czas/exxqgwv,79cfc278

Źródło: seirp.pl

 

Bezduszność urzędników ZER MSWiA

Tekst: Powiększ / Pomniejsz

Człowiek ma 90, 91 lub 95 lat, wcześniej miał emeryturę/rentę 1500 czy 1600 zł na rękę, a teraz w imię sprawiedliwości społecznej i w imię likwidacji przywilejów ma na przeżycie np. 1100 zł. Ludzi w tym wieku, których korzenie sięgają lat przedwojennych, mających nieszczęście widzieć okropności wojny, zostało niewielu. Empatia i wrażliwości społeczna nakazują dbać o nich, bronić i pomagać. Tak być powinno, jednak jest inaczej. Nawet taki człowiek po wygranej w sądzie okręgowym sprawy o przywrócenie emerytury/renty obniżonej po wejściu w życie nowelizacji z dnia 16 grudnia 2016 r. ustawy o zaopatrzeniu emerytalny funkcjonariuszy (...) - nie może cieszyć się sprawiedliwością - bo ZER nie odpuści...

Czytaj więcej T U T A J

Źródło: www.seirp.pl

 

FSSM RP występuje z listem do Sędziów

Tekst: Powiększ / Pomniejsz

FSSM RP stara się monitorować sprawy sądowe z odwołań represjonowanych byłych funkcjonariuszy od decyzji Dyrektora ZER obniżających im emerytury/renty na podstawie ustawy z 16 grudnia 2016 r. Wprawdzie zaobserwowaliśmy ostatnio pewien wzrost ich liczby, to jednak uważamy, że jest on zbyt wolny, zwłaszcza wobec tego, że w kolejce czeka ponad 20 000 poszkodowanych. Dodatkowo procedowanie wydłużyła uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 września 2020 r. gdyż teraz sądy w większości domagają się uzupełnienia akt, by móc dokonać indywidualnej oceny charakteru służby każdego ze skarżących. Zwykle o dostarczenie dowodów proszony jest ZER (IPN), ale niekiedy obowiązkiem tym jest obarczana osoba skarżąca. A na dodatek bywa, że z tego powodu kolejne posiedzenia sądu są odraczane na czas nieokreślony. Zaniepokojeni takimi przypadkami, wystąpiliśmy w tej sprawie z listem do sędziów wydziałów pracy i ubezpieczeń społecznych sądów okręgowych i apelacyjnych w Polsce.



 

Arkadiusz Ciach: Ustawa "dezubekizacyjna" mnie nie obejmuje

Tekst: Powiększ / Pomniejsz

W Sądzie Apelacyjnym w Łodzi odbyła się w piątek, 8 stycznia 2021 roku, kolejna rozprawa z udziałem Arkadiusza Ciacha z Radomska, radnego powiatowego, byłego policjanta, który przed sądem walczy z zapisami tzw. ustawy dezubekizacyjnej.

Sądowa batalia, bo tak już można mówić o tej sprawie, ciągnęła się cztery lata.
- Dzisiaj Sąd Apelacyjny w Łodzi rozpatrywał złożoną przez dyrektora Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA apelację od korzystnego dla mnie wcześniejszego wyroku sądu pierwszej instancji - wyjaśnia Arkadiusz Ciach.
- Ten sąd orzekł, że obniżenie mi emerytury jest bezprawne. Sąd Apelacyjny apelację odrzucił, jednocześnie potwierdzając korzystny dla mnie wyrok.

To oznacza, że trzeba mi wypłacić kwoty obniżonej emerytury wraz z odsetkami za te wszystkie lata - mówi Arkadiusz Ciach

Nowa "ustawa dezubekizacyjna" weszła w życie w styczniu 2017 roku. Zgodnie z jej założeniami od października tego samego roku obniżone zostały emerytury i renty byłych pracowników służb bezpieczeństwa. Objęty jej zapisami został również Arkadiusz Ciach.

Źródło: radomsko.naszemiasto.pl